czwartek, 2 czerwca 2016

Dzisiejsze zakupy - Skin Cair z granatem

Oto dzisiejsze zakupy. zrobiłam sobie prezent z okazji dnia dziecka.
Jest to seria kosmetyków do ciała firmy Allpresan z granatem. W opisie kremów informują, że kosmetyki z granatem sa przeznaczone do pielęgnacji skóry dojrzalej. Ale testowałam kiedyś te kremy u mojej mamy i twierdzę, że do młodej też są odpowiednie.
O kremach w piance z serii SkinCair już kiedys pisałam, właściwie tylko o piance do kąpieli -  ALLPRESAN SkinCair Pianka pod prysznic do pielęgnacji i mycia ciała. Teraz będę mogła jeszcze wypowiedzieć się na temat balsamu do ciała i kremu do rąk oraz kremu do stóp.
Recenzja za jakiś czas.
Na pierwszym planie, na zdjęciu widać dzisiejszy gratis. Wielki, fajowy kubek.
Zakupy zrobiłam w sklepie minerwa.net.

sobota, 30 kwietnia 2016

Herbatka u Minerwy

Na spotkaniu przy herbatce w gabincie kosmetycznym Minerwa, byłam już kilka razy. Zawsze miałyśmy jakiś temat przewodni dyskusji, często pokaz (wykład) mieli zaproszeni goście, np. dietetyczka. Wczoraj spotkały się blogerki i o blogach, testach i recenzjach rozmawiałyśmy. Niektóre z nas dopiero założyły bloga, niektóre (tak jak ja) mają go od dawna, ale nie przykładają się do pracy, tak więc nie otrzymują wiele ofert recenzowania produktów.
Małgosia (organizatorka spotkania), została przyjęta do klubu recenzentów herbat Big-Active. Nie dziwię się, ponieważ przy tych herbatach spotykamy się od lat. Teraz też miałyśmy okazję próbowania różnych gatunków.
Ja na spotkanie przygotowałam ciasteczka owsiane. Mniej więcej takie: Ciasteczka owsiane.

A oto zdjęcie upominków:

.

To duże opakowanie to sa trzy kapsułki do prania Ariel, 
niżej krem do stó Eubos z mocznikiem. Tego kremu nie znam, miałam kiedyś krem do rąk, który był fantasytcznyKREM DO RĄK EUBOS Jaki będzie ten - napiszę. 
Sotin US 2000 - znana firma, ten produkt jest dla mnie nowy. Dałam mamie, zobaczymy co powie.
Saszetka płynu do płukania Lenor - nie uzywam płynów, dałam mamie.
Dwie saszetki kremów Janssen Cosmetics. Trudno cos powiedziec o kremie, który użyje się raz lub dwa.

Spotkanie było bardzo przyjemne (jak zwykle). Umówiłyśmy się za miesiąc, już się cieszę na te nasze babskie pogaduchy.


czwartek, 25 lutego 2016

Gosia gosposia : Wybierz sobie prezent

Gosia gosposia : Wybierz sobie prezent: Otrzymałam od sklepu alchemica.pl dwa produkty. Jeden mam zużyć i ocenić, drugi ma być nagrodą w konkursie. Wybierzcie, który mam zatrzym...

poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Pokój kociary.

No i po remoncie.

Wybrałam motyw koci. Zdjęć nie będzie. Mama zauważyła, że miotam się z aparatem po pokoju. (...) Skończyło się tym, że obiecałam nie wstawiać zdjęć ze swojego pokoju do internetu, aż nie dorosnę i nie posprzątam. No cóż, jeżeli ma to być taki straszny obciach dla niej....



Ale u mnie nie ma bałaganu, tylko kocio-artystyczny nieład. No niby jak ma wyglądać w pokoju, w którym mieszka młoda, niezależna kobieta i jej rudy kot?
Teraz znowu kupuję sobie kocie gadżety. Najnowszy nabytek na zdjęciu.


środa, 5 sierpnia 2015

ALLPRESAN SkinCair Pianka pod prysznic do pielęgnacji i mycia ciała

Dzisiaj recenzja oliwkowej pianki do mycia ciała firmy Allpresan.

Miałam już kosmetyki z tej linii (Skin Cair oliwka): krem do rąk i stóp. Bardzo byłam z nich zadowolona. Kosmetyki Skin Cair są dosyć drogie, tak więc gdy zobaczyłam w sklepie minerwa.net promocję, to zaraz skorzystałam.
Pianka do mycia jest połączeniem mydła i balsamu do ciała. uwielbiam ją. Po myciu tym kosmetykiem, nie trzeba już używać balsamu nawilżającego, ani natłuszczającego. Taki efekt do tej pory udawało się uzyskać tylko w wanie, w czasie kąpieli z dodatkiem olejku kąpielowego. Teraz mam już taki kosmetyk pod prysznic. Zabieram go ze sobą zawsze na basen.

Na zdjęciu ręka mojej mamy, też sobie kupiła taką piankę. Mówi, że jej skóra jest bardziej gładka i napięta.
Piankę można kupić u Minerwy za 23,90. Ja w promocji kupiłam za 15. Jak mi się skończy, to kupie następną nawet za 23,90. Opłaca się, bo nie trzeba kupować balsamu.



sobota, 11 lipca 2015

Radykalna zmiana wystroju pokoju.

Zaczęły się wakacje i dlatego postanowiłam przemeblować pokój. Mam taki zwyczaj (natręctwo? ), że zawsze w czasie wakacji (czasami częściej) przewracam mój pokój „do góry nogami”. Zmieniam wystrój, przemalowuję meble, (gdybym miała więcej kasy, to pewnie kupowałabym nowe). Zmieniam cały charakter  i atmosferę pokoju.
Odwiedziłam dzisiaj swój ulubiony sklep z obrazami. Czasem cały wystrój pokoju robię pod atmosferę lub temat obrazu, zdjęcia lub plakatu.
No i mam teraz temat do przemyślenia. W sklepie Loft45.pl wprowadzili nowość - naklejki na ścianę. Najbardziej podobają mi się takie jednokolorowe - raster.

Kupię je na pewno. wiem już, że ściany pomaluję na jednolity jasny kolor, i że jedna zostanie zupełnie pusta, bez pólek i szafek. Na niej będzie naklejka. Mam kilka pomysłów:

1.
Pokój kociary. Mam kilka pluszaków - kotków, na strychu w kartonie. Kilka figurek. Kota nakleję nad kanapą, na której chętnie wyleguje się mój żywy kot - Rudzik. Kolor ścian będzie jasno rudy, taki jak łatki Rudzika. Będzie musiał iść ze mną do sklepu wybrać odpowiednia farbę.

2.
Miłośniczka natury. Gałąź pasuje do naklejenia w narożniku, niedaleko okna. Pod spodem piętrowy kwietnik. Na pozostałych ścianach obrazy z kwiatami (mama ma trzy, na pewno pożyczy). Kolor ścian też jednolity. Zielony może.

3.

Pokój księżniczki. (Tata nadal tak mnie nazywa, mimo, że nie mam już pięciu lat). Raster zajął by całą przestrzeń po jednej stronie przy drzwiach. Kolor ścian może łososiowy, albo nawet angielski róż. W pokoju dużo bibelotów, serwetek, koronek. Firanki podwiązane kokardą.

Co myślicie o moich pomysłach?