Pokazywanie postów oznaczonych etykietą płyn do mycia prysznica. recenzje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą płyn do mycia prysznica. recenzje. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 26 września 2017

Make Me BIO Beautiful Face - krem do skóry problemowej

Dzisiaj przedstawię recenzję kremu dla skóry z wypryskami - Make Me BIO Beautiful Face
Czytałam o nim dużo. W końcu skusiłam się promocją i kupiłam. Jak dla mnie, nie jest tani kosztuje prawie 50 złoty. Ale recenzje tak mnie zachęciły, że nie mogłam już dłużej czekać. W końcu na różne lekarstwa, mające raz na zawsze zakończyć moje problemy z cerą, wydawałam już więcej.
Nie zawiodłam się, po kilku(!) dniach już mogłam zauważyć różnicę. Duże, czerwone plamy wyraźnie wyjaśniały, krosty pojawiały się jeszcze, ale szybko samoistnie znikały.

Konsystencja: zupełnie inna niż dotychczas stosowanych kremów do cery trądzikowej. Ciężka, zbita, „masełkowa”. Krem trzeba chwilę wmasować, żeby się wchłonął. Nie ma jednak żadnych problemów z nałożeniem makijażu.

Nawilżanie: jak dla mnie wystarczające. Nie przesusza skóry.

Zapach: bardzo przyjemny, delikatny

produkcja: polska firma Make Me Bio



 ps. biorę teraz udział w konkursie, gdzie możńa wygrać wodę różaną tej firmy. Wąchałam - pachnie jak konfitura malinowa. Podobno bardzo nawilża skórę. KONKURS TUTAJ





środa, 3 maja 2017

Joanna - maska zakwaszająca

 Maska ma formę kremu. Jest z serii zakwaszającej w dziale "kosmetyki profesjonalne". Nie pamiętam gdzie ją kupiłam. Na stronie firmowej Joanna nie ma sprzedaży, a byłam pewna, że tam ją kupiłam.  Mam nadzieję, że jej nie wycofali z pordukcji, ponieważ w EUROKOSIE też jej nie ma.
Chciałam ją Wam polecić, ale nie umiem wskazać sklepu, gdzie można ją kupić. Porażka.

No cóż, maskę naklada się na włosy i zmywa po 10-20 minutach. Włosy po niej są miękkie i błyszczące. Szczególnie jeżeli są zniszczone farbowaniem. Na moich włosach wyraźnie to widać, ponieważ mam duże odrosty, a końcówki włosów mam suche i szorstkie od farby. Po nałożeniu maski struktura włosa wygładza się i staje jednolita włosa zniszczonego z włosem zdrowym,



Maska jest w dużym opakowaniu, bardzo wydajna. Kosztowała ok. 20 zł. Polecam.


piątek, 27 stycznia 2017

Mycie wanny akrylowej.

Zastawiałyście się kiedyś czym wyszorować wannę akrylową? Wydaje się, że problem jest głupi i banalny, ale okazuje się, że wcale nie. Akryl jest delikatny i łatwo go zniszczyć i porysować.

Jak się relaksować w zmaltretowanej i pociętej wannie? Nie da się.

Moja wanna miała szczęście, dostałam do przetestowania płyn do mycia akrylu.

Jak widzicie, była już zapuszczona. Myślałam, że be z cifu, czy innego jakiegoś domestosa się nie obejdzie.



Rozprowadziłam płyn po brudnej powierzchni.




 Przetarłam mokrą szmatką. Osad był miękki i dawał się usuwać bez problemu.


I na ostatnim zdjęciu widzicie efekt WOW!
Moja wanna i ja dziękujemy sklepowi chemiadomowa.com za prezent i możliwość przetestowania płynu Sotin R86
Płyn możecie kupić TUTAJ.
Jeżeli Was przekonałam, że płyn jest super, to kupujcie.


sobota, 21 stycznia 2017

Krem do stóp w piance

Krem w piance sanamed citrin.

Dzisiaj recenzja kremu do stóp Sanamed. Otrzymałam go do testowania od dystrybutora  tej firmy w Polsce. http://www.novmed.com.pl/
Kremy w piance znam i jest to moja ulubiona forma kosmetyku. Szczególnie do stóp. Kremy takie szybko się wchłaniają i stopy po użyciu nie lepią się.

Krem Citrin przeznaczony jest do  codziennego używania dla osób z pocącymi się stopami. Ponieważ ja nie mam tego problemu, nie mogę stwierdzić, czy krem działa. Mogę jednak powiedzieć, że nawilża skórę i zostawia uczucie świeżości.
Plusem też jest wydajność kremu. Wszystkie kremy w piance są bardzo wydajne i ekonomiczne.
Więcej o tych kosmetykach możecie przeczytać na Facebooku na stronie Sanamed Polska 

Krem kosztuje ok. 20 zł. możecie go kupić także bezpośrednio u dystrybutora na stronie Novomed.

sobota, 14 stycznia 2017

Płyn do mycia prysznica.


Dzisiaj relacja z mycia kabiny prysznicowej.

Zdjęcie nr 1 - sytuacja wyjściowa. Mega osad na drzwiach kabiny, na drugim planie narzędzia: Sotin 130 i ściereczka z mikrofibry.

nr 1

Zdjęcie nr 2 Popsikany płyn, poniżej jeszcze  następne zdjęcie na ten sam temat. Chciałam Wam pokazać, że płyn spływając "zabiera" ze sobą większość osadu.



nr 2









nr 3



I efekt końcowy. Umyłam jedną część, żebyście widzieli różnicę. Muszę jeszcze dodać, że kabina była zapuszczona i dlatego przetarłam ściereczką przed spłukaniem. Osad robi się miękki, jeżeli jest go mniej, to wystarczy tylko spłukać wodą i wytrzeć do sucha.
Jeszcze raz posumuję:
naniosłam preparat do mycia kabin prysznicowych Sotin 130 i poczekałam minutę, przetarłam ściereczką, spłukałam, wytarłam do sucha.